II Rzeczpospolita

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, został wybrany posłem na Sejm Ustawodawczy z ramienia Związku Ludowo-Narodowego. Z powodu bardzo ciężkiego zapalenia płuc przebywał w Algierze na kuracji, z której wrócił do Polski dopiero w maju 1920 roku. W czasie inwazji bolszewickiej był członkiem Rady Obrony Państwa. W sierpniu 1920 roku przeniósł się do Poznania, a dwa lata później kupił resztówkę z majątku Chludowo pod Poznaniem, gdzie mieszkał do 1934 roku. Od 27 października do 14 grudnia 1923 roku był ministrem spraw zagranicznych w gabinecie Wincentego Witosa. Było to jedyne stanowisko rządowe w jego karierze politycznej.

W 1921 roku został patronem i filistrem honoris causa Korporacji Studentów Uniwersytetu Poznańskiego Baltia, a rok później honorowym prezesem Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska. 10 czerwca 1923 roku otrzymał tytuł doktora h.c. Uniwersytetu Poznańskiego w dziedzinie filozofii. W tym okresie prowadził aktywną działalność publicystyczną.

Roman Dmowski był postrzegany jako partner dla dyplomacji ZSRR. Endecja kierowana przez Dmowskiego była antybrytyjska i antyniemiecka, a w Moskwie doskonale zdawano sobie sprawę z prorosyjskich sympatii Romana Dmowskiego i jego stronników. Ówczesny ambasador ZSRR w Polsce Piotr Wojkow wiedział, że endecja była jedną z najważniejszych sił politycznych Drugiej Rzeczypospolitej i że miała duży wpływ na kierunki polityki wewnętrznej oraz zagranicznej – różnice ideologiczne nie były w tym przypadku przeszkodą. 31 grudnia 1925 roku doszło więc do dwugodzinnego spotkania ambasadora ZSRR w Polsce Piotra Wojkowa z Romanem Dmowskim, którego Wojkow nazwał „niekoronowanym liderem endecji”. Według relacji Wojkowa spotkanie miało bardzo interesujący przebieg, a obaj rozmówcy dokładali wszelkich starań, aby znaleźć łączące ich tematy.

W odpowiedzi na przewrót majowy (1926) Roman Dmowski postanowił zintensyfikować działania na rzecz zjednoczenia ruchów narodowych i katolickich. W grudniu 1926 roku założył Obóz Wielkiej Polski, w którym został prezesem Wielkiej Rady OWP, a następnie w 1928 roku Stronnictwo Narodowe. W międzyczasie napisał wiele książek, między innymi: Kościół, naród i państwo, Świat powojenny i Polska, Dziedzictwo, Zagadnienie rządu, a także Przewrót. W 1927 roku otrzymał nagrodę literacką im. Jana Kasprowicza.

Od 1929 roku przez dwa lata osobistym sekretarzem Dmowskiego był Jan Chudzik (w 1933 zamordowany w zamachu na mjr. Władysława Owoca).

Grób Romana Dmowskiego na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie
Po zdelegalizowaniu przez rząd sanacyjny OWP wzmógł swoją aktywność. Odgrywał decydującą rolę w przemianach organizacyjno-personalnych SN w latach 1934–1935. W 1934 roku sprzedał swoją posiadłość pod Poznaniem i przeniósł się do Warszawy. Zamierzał napisać wielkie dzieło podsumowujące doświadczenia kultury narodów europejskich, którego ostatecznie nie ukończył – ukazały się jedynie fragmenty. Do końca pozostał niekwestionowanym liderem Narodowej Demokracji.

Po udarze mózgu, który przeszedł w 1937 roku, zamieszkał u swoich przyjaciół, w majątku dworskim Mieczysława Niklewicza we wsi Drozdowo. Tam od 28 grudnia 1938 przechodził zapalenie płuc, zmarł o godz. 1:05 w nocy z 1 na 2 stycznia 1939 roku w Drozdowie. Uroczystości żałobne odbyły się w Drozdowie oraz w katedrze w pobliskiej Łomży. Po przewiezieniu ciała do Warszawy 5 stycznia 1939 uroczystości kontynuowano w archikatedrze warszawskiej, gdzie przez 14 godzin wystawienia trumny z ciałem hołd zmarłemu oddało ok. 150 tys. osób). W tej świątyni 7 stycznia została odprawiona msza św. pogrzebowa przez bp. Antoniego Szlagowskiego, po czym Roman Dmowski został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Podczas jego pogrzebu, według źródeł sanacyjnych (nieprzychylnych Dmowskiemu), wzięło udział 100 tysięcy osób. Zdaniem organizatorów, w pogrzebie mogło wziąć udział nawet 200 tysięcy osób, co czyniłoby go jedną z największych manifestacji narodowych okresu międzywojennego (samych sztandarów było ponad 1000). Na uroczystościach pogrzebowych pojawił się m.in. były prezydent Stanisław Wojciechowski, zabrakło natomiast przedstawicieli władz sanacyjnych.